Zobaczcie koniecznie, jak Toronto zachęca swoich mieszkańców do oddawania elektrośmieci – Chuck i Vince dają radę.
A jeśli zastanawiacie się, co zrobić z Waszymi elektrośmieciami, zajrzyjcie tu.
Jeśli zastanawiacie się ciągle o co chodzi z zielonymi zamówieniami publicznymi i dlaczego są takie ważne, obejrzyjcie koniecznie ten krótki spot, przygotowany przez ITC ILO dla Komisji Europejskiej.
A jeśli zastanawiacie się, jak wdrożyć zielone i społecznie odpowiedzialne zamówienia w Waszej organizacji to zajrzyjcie do GPP Toolkit na stronie Komisji lub podręcznika Procura+ opracowanego przez ICLEI.
Dlaczego ciągle nie potrafimy dać sobie spokoju z butelkowaną wodą? W połowie damskich torebek, na każdej konferencji, w większości biur butelki rządzą. Średnio każdy i każda z nas wyrzuca prawie 70 (!) plastikowych butelek rocznie. A przecież polska woda z kranu jak najbardziej nadaje się do picia! Wystarczy napełnić dzbanek lub własną butelkę i gotowe – nie trzeba targać ciężkich butelek i niepotrzebnie płacić.
Jeśli ktoś ma wątpliwości, co do jakości wody w swoim kranie najłatwiej sprawdzić aktualne wyniki analiz na stronie lokalnego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Jeśli Wasza woda jest niesmaczna (a kiedy ostatnio jej próbowaliście?), to spróbujcie założyć zwykły filtr na kran lub korzystać z filtrów dzbankowych.
Mam dosyć słuchania pseudoekspertów, którzy opowiadają, że woda z kranu jest niebezpieczna, bo jedna próbka na tysiące zawiera związki potencjalnie rakotwórcze czy inne chemiczne wynalazki. Zawsze byłam kiepska z chemii, ale jestem przekonana, że bardziej szkodliwe jest śmieciowe jedzenie, które zdarza nam się zajadać bez większych oporów. Ja piję wodę z kranu od lat i żyję. I nie tracę czasu biegając po schodach z plastikowymi butelkami.