Home » Kupowanie, Wydarzenia

Igrzyska w Pekinie 2008 - o co gramy?

15 February 2008 Jeden komentarz

Po decyzji Stephena Spielberga o rezygnacji ze współpracy z organizatorami igrzysk, polityczny i społeczny wymiar olimpiady w Pekinie wraca na czołówki gazet. Krytykowane są zarówno władze chińskie, jak i międzynarodowy ruch olimpijski, a także firmy sponsorujące igrzyska. Igrzyska startują już w sierpniu i oczy całego świata będą wtedy zwrócone na Chiny, o co naprawdę toczy się gra?

Grupa eFTe, wraz z Koalicja Karat, jest oficjalnym partnerem kampanii Playfair 2008, której celem jest zapobieganie łamaniu praw pracowniczych osób pracujących przy produkcji artykułów sportowych i promocyjnych związanych z igrzyskami. W ramach kampanii powstał m.in. raport “No Medal for the Olympics on Labour Rights” opisujący przypadki łamania praw pracowniczych w chińskich fabrykach. Egzemplarz raportu, wraz z prośbą o podjęcie działań w tej sprawie, przekazaliśmy Pani Irenie Szewińskiej, reprezentującej Polskę w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim. Niestety, nie doczekaliśmy się odpowiedzi…

Może Wy spróbujecie? Maile do Pani Szewińskiej można wysyłać na adres Polskiego Związku Lekkiej Atletyki: pzla@pzla.pl

Ale nie tylko o prawa pracownicze chodzi. Chiny od ponad 50 lat okupują Tybet oraz ponoszą część odpowiedzialności za tragedię Darfuru, gdzie zginęły setki tysięcy ludzi, a miliony musiały opuścić swoje domy. Władze chińskie nie tylko kupują 2/3 sudańskiej ropy, ale także sprzedają reżimowi w Sudanie broń (łamiąc embargo ONZ), która trafia do oddziałów atakujących ludność cywilną. Nadal łamane są również prawa obywateli i obywatelek Chin, m.in. wolności sumienia, wyznania, głoszenia swoich poglądów oraz wykonywana kara śmierci (wg danych Olympic Watch ginie w ten sposób 8-10 tys. osób rocznie!).

Gdy w 2001 zapadła decyzja o przyznaniu igrzysk Chinom, pojawiło się wiele protestów, ale również nadziei, że dzięki zainteresowaniu świata i szczytnym ideom olimpijskim sytuacja w Chinach zmieni się na lepsze. Do rozpoczęcia olimpiady zostało pół roku, a na razie słyszymy głównie o tym, ile pieniędzy wpakowano w przygotowania i jak wielka to będzie impreza. Światowi przywódcy (z naszym ulubionym G. Bushem na czele) prześcigają się w uprzejmościach, Brytyjski Komitet Olimpijski każe swoim sportowcom siedzieć cicho, a Coca-Cola, Visa, McDonalds i parę innych szczęśliwe wykładają kasę.

A tymczasem w Karcie Olimpijskiej czytamy o poszanowaniu podstawowych zasad etycznych, ludzkiej godności, duchu przyjaźni i solidarności i innych przyjemnie brzmiących rzeczach. O co gramy? Jak zwykle, o kasę.

Co możesz zrobić?

1. Wyślij list do prezesa MKOl

2. Weź udział w kampanii Monitor Olimpijski

3. Zapytaj firmy sponsorujące igrzyska w Pekinie, co sądzą o przestrzeganiu praw człowieka w Chinach.

1 komentarz »

Dodaj komentarz!

Dodaj swój komentarz, albo załóż trackback ze swojej strony. Możesz też subskrybować te komentarze przez RSS.

Bez spamu prosimy!.